|

Pomimo ulewnego deszczu, w niedzielne południe w Warszawie odbył się już IV Marsz dla Życia i Rodziny. W marszu udział wzięło ok. tysiąc uczestników, głównie rodzin i młodzieży. Tegoroczny marsz przebiegł pod hasłem "W kryzysie stawiam na rodzinę". Rozpoczął się o godz. 13, u zbiegu ulic Foksal i Chmielnej. Wśród uczestników panowała radosna atmosfera, pomimo nieustannej ulewy. Przemarsz Traktem Królewskim, następnie ul. Miodową doprowadził uczestników do Ogrodu Krasińskich, gdzie zaplanowany był piknik.
Uczestnicy przemarszu wznosili okrzyki "Mama i tata, pełna chata", "Hej, hej rodzina jest ok", "Niskie podatki dla ojca i matki". Nie zabrakło transparentów popierających obronę życia nienarodzonego oraz wspierających politykę prorodzinną w Polsce. Wśród uczestników, było kilkuset studentów z Warszawy i innych miast. Małgorzata Marszałek, studentka SGH przyszła ze swoją siostrą Katarzyną(maturzystką), która przyjechała na marsz specjalnie z Lublina. W zeszłym roku również tu była. Co przyciągnęło tylu młodych ludzi? Tomasz Broda, pracujący student (studiów podyplomowych Instytutu Politologii UW), wytłumaczył, że jego udział w tej inicjatywie to odpowiedź na istniejący problem społeczny: - Niepokoi mnie, że na poziomie polityki odpowiedzialnej za rodziny lansuje się model, w którym rodziny posiadające więcej niż dwoje dzieci uważa się za patologię [Tomasz posiada czworo rodzeństwa]. Aby wspierać rodzinę, warto dużo mówić o tym, jak dobrze mieć dużą rodzinę, rodzeństwo. Wielodzietna rodzina jest super, uczy odpowiedzialności. IV Marsz dla Życia i Rodziny był podsumowaniem szeregu inicjatyw prorodzinnych w Warszawie. W sobotę, 23 maja, na Tarchominie odbył się Turniej Piłki Nożnej Life&Family Cup. W Kinotece zorganizowano pierwszy w Polsce pokaz głośnego filmu "Bella", opowiadającego o obronie życia i odpowiedzialnej postawie wspierania młodej matki. Przesłanie marszu, "W kryzysie stawiam na rodzinę", nawiązuje do aktualnej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Jak powiedziała Olimpia Jabłońska, rzecznik marszu, kryzys dotyka nie tylko sfery materialnej, ale także chodzi tu o kryzys wartości. I to właśnie rodzina stanowi azyl, miejsce gdzie można poczuć się bezpiecznie, uzyskać wsparcie i pomoc. Marsz był okazją do wyrażenia konkretnych wyzwań, potrzeb, oczekiwań i nadziei polskich rodzin. Zwrócenie uwagi na wartość rodziny, umocnienie jej pozycji w Polsce. Organizatorzy zapraszają na kolejny Marsz w 2010 r. Strona organizatorów: marsz.org Autor: Łukasz Zając
|