|
Współczesny człowiek każdego dnia spotyka się z coraz większą liczbą zagadnień zakresu genetyki medycznej i biotechnologii. Wiele odkryć w tych ziedzinach wzbudza kontrowersje, niepokoje i gorące dyskusje...
W debatach często brakuje jednak rzetelnej wiedzy na temat eksperymentów w biologii czy też nowych metod diagnostycznych i terapeutycznych w medycynie. Co oznaczają nowe skomplikowane terminy? Czy kryją one za sobą dobrodziejstwo dla człowieka czy też zagrożenie? Jak bardzo technika może tak głęboko ingerować w organizm ludzki?
Niewielu z nas ma szansę czytać naukowe traktaty np. z dziedziny badań nad komórkami macierzystymi, opisujące różne sposoby ich uzyskania, techniczne możliwości, którymi w tej kwestii dysponują naukowcy, czy konsekwencje, jakie z nich mogą płynąć. Z całego zespołu istotnych w tym zakresie wiadomości dociera poprzez media do odbiorcy tylko informacja o tym, że dzięki komórkom macierzystym uratować można miliony ludzi, dla których nie istnieje szansa na dokonanie transplantacji narządów. Jak dyskutować z tak przedstawionym argumentem? Któż z nas chciałby ponosić odpowiedzialność za nieuratowane ludzkie istnienia?
Gwałtowny rozwój nauki, zwłaszcza biotechnologii, jaki dokonał się tuż po drugiej wojnie światowej, spowodował, iż w ośrodkach akademickich pojawiła się nowa dyscyplina, która za cel wyznaczyła sobie refleksję etyczną nad tym, co dzieje się w naukach biomedycznych. Dyscyplina ta nazwana została „bioetyką” (gr. bios – życie; ethos – zespół norm moralnych) i od początku rozumiana była jako etyczna refleksja nad granicami ingerencji człowieka w życie ludzkie i przyrodę.
Początkowo bioetyka rozwijała się w Stanach Zjednoczonych, a jej podstawowym celem było konfrontowanie środowisk naukowców (medyków, genetyków, biologów) z etykami, filozofami i tymi wszystkimi, którzy zastanawiają się nad moralną stroną ludzkich działań. Od samego początku w rozważania bioetyczne włączane były różne dyscypliny: z jednej strony nauki biomedyczne, a z drugiej – humanistyczne (zwłaszcza filozofia – etyka i antropologia, oraz teologia). Ustawienie tych dyscyplin na dwóch biegunach dobrze pokazuje istotę napięcia, jakie zrodziło się w czasie powojennego rozwoju nauk medycznych, ale także to, iż rzeczywistość, którą obejmują nauki biologiczne, nie może być ślepa na wartości. Nauka pozbawiona refleksji etycznej i odniesienia do świata innego niż świat materii może stać się dla człowieka wielkim zagrożeniem.
|